Kredyty na całym świecie

Dzisiaj w mediach nie brakuje programów ekonomicznych, które starają się nie tylko dokładnie opisać rzeczywistość kryzysu, ale także odpowiedzieć na pytania o jego przyczyny i efekty końcowe. Ważne jest także odpowiedzenie na pytania co do przyszłości całego systemu finansowego świata – jeszcze nigdy do tej pory kapitalizm w wydaniu globalnym nie był tak poważnie podważany jako najskuteczniejsza forma zarządzania gospodarkami i przepływem wartościami czy kapitału. Społeczeństwa czujące się najmocniej oszukane walczą dzisiaj bardzo głośno i ostro nie tylko z instytucjami finansowymi, chociaż naturalnie to banki stawiane są za przykład wszystkiego co złe i patologiczne w globalnych finansach. Nie lepiej mówi się jednak także o elitach politycznych, które powinny być odporne na finansowe lobby i skutecznie zabezpieczać interesy obywateli. Tymczasem nie tylko w USA zmiany prawne i brak twardych reform ekonomicznych pozwoliło na wytworzenie się wielu złych mechanizmów czy przetrwanie coraz większych spekulantów na giełdzie. W imię całkowicie liberalnego rynku większość polityków kompletnie zaprzestała ingerowania w działania wielkich banków i innych instytucji finansowych. Dzisiaj już wiadomo, że bankierom i innym inwestorom pożyczającym miliardy dolarów nie tylko wolno, ale trzeba patrzeć na ręce.

Kryzys wynikający z kredytów

W mediach wciąż pojawiają się najróżniejsze opinie na temat przyczyn wybuchu kryzysu finansowego i chociaż zdanie ekonomistów jest w tej kwestii dość spójne, to już samo podejście opinii publicznej oraz elity politycznej czy biznesowej do tego, jakie wyciągnąć z tego wszystkiego wnioski i konsekwencje, są skrajnie różne. Ludzie, którzy w wyniku złego zarządzania korporacjami finansowymi stracili szansę na spłatę swoich zobowiązań lub zostali szorstko potraktowani przez wierzycieli, naturalnie winnych upatrują we wszystkich prezesach i menadżerach tychże instytucji. Politycy z jednej strony muszą dokonywać istotnych reform systemowych, ku zadowoleniu swoich obywateli, a z drugiej strony muszą tłumaczyć się w mediach ze złych decyzji i fatalnie zaprojektowanych budżetów z lat poprzednich. Przez wiele lat to jednak sami indywidualni klienci banków sprowadzali na siebie finansowe problemy – chociaż banki bardzo chętnie sprzedawały kredyt każdemu i wszędzie, odpowiedzialnością klienta pozostawało realne zastanowienie się, czy na taką pożyczkę może sobie pozwolić. Gdy gospodarka się rozwijała, bezrobocie było niskie a zarobki regularnie rosły – nikt nie zakładał złej przyszłości, więc każdy brał od banków kredyty, debety, karty kredytowe i inne usługi, które w okresie recesji okazały się prawdziwą kulą u nogi.

Wychodzenie z finansowego kryzysu

Obecna sytuacja gospodarcza na świecie nie jest już tak fatalna jak jeszcze kilka lat temu, ale niewątpliwie wciąż nie wszystkie podmioty gospodarczej gry wyciągnęły odpowiednie wnioski z wydarzeń minionych lat. Najpoważniejszym wyzwaniem jest niewątpliwie uregulowanie zadłużenia przez największe gospodarki oraz odbudowanie wszystkich średnich i dużych przedsiębiorstw, które najmocniej ucierpiały w trakcie recesji a które zawsze są gwarantem wysokiego zatrudnienia i skutecznej walki z bezrobociem. Bezrobocie zawsze jest niebezpiecznym zjawiskiem, ale w okresie kryzysu finansowego stało się prawdziwie tragicznym problemem, gdyż do grona bezrobotnych dołączyło wiele rodzin, które w latach poprzednich zaciągnęły liczne kredyty i pożyczki – czasami na konsumpcję bieżącą a czasami na poważniejsze wydatki, jak budowa domu chociażby. Gdyby banki nie udzielały niepewnych kredytów, wzrost bezrobocia nie uderzył by tak mocno ani w banki, deweloperów czy producentów samochodów. Ponieważ jednak lata wzrostu gospodarczego wiązały się z maksymalnym sprzedawaniem kredytów każdemu i wszędzie, dzisiaj te niespłacone kredyty ciążą nie tylko samym klientom, ale przede wszystkim tym instytucjom, które pożyczek w pierwszej kolejności udzieliły. W efekcie dzisiaj każdy ma na swoim sumieniu pewne niedojrzałe decyzje podjęte w okresie przed recesją.

Kredyt ratalny czy gotówkowy

Każdy z nas, potencjalnych kredytobiorców, w momencie posiadania potrzeby skorzystania z jednego z produktów kredytowych powinien dopasować produkt do sytuacji, w jakiej się znajdujemy – banki posiadają bardzo różnorodne oferty kredytowe, okazuje się więc, że niekoniecznie szeroko reklamowany kredyt jednego rodzaju, na przykład prosty kredyt gotówkowy, jest najlepszym dla nas jako dla klienta rozwiązaniem w danej sytuacji, chociaż relatywnie jest to produkt bardzo konkurencyjny – w danej klasie – w stosunku do konkurencyjnych banków. Z taka sytuacja możemy spotkać się wówczas, kiedy zechcemy dokonać zakupu jakiegoś artykułu o większej wartości – na przykład coś z segmentu AGD czy RTV – nie zawsze w takich sytuacjach kredyt w karcie będzie korzystny, jeśli nie będziemy w stanie w krótkim czasie oddać całej kwoty. Wówczas mamy generalnie do wyboru 2 opcje – skorzystanie z szybkiego kredytu gotówkowego lub też z kredytu ratalnego. Właśnie to drugie rozwiązanie okazuje się najbardziej korzystna forma nabycia upragnionego sprzętu – procedury są banalnie proste, wystarczy często jedynie dowód osobisty, zaś koszty takiego rozwiązania są również najczęściej niższe niż w sytuacji, kiedy idziemy do banku, bierzemy prosty kredyt gotówkowy i za te pieniądze nabywamy sprzęt w sklepie, już uprzednio upatrzony.

Co to jest kredyt konsolidacyjny

Takie produkty bankowe mają to do siebie, że relatywnie łatwo jest je uzyskać – w momencie wzięcia w rękę pieniędzy uzyskanych z kredytu jesteśmy pełnią radości, jeśli jednak przychodzi do spłaty tak zaciągniętego zobowiązania kredytowego, wówczas jest już mniej przyjemnie. Jeśli bierzemy poszczególne kredyty na zasadzie pełnej odpowiedzialności, jeśli są to decyzje głęboko przemyślane, a mamy faktycznie potrzeby (pilne) do zaspokojenia, wówczas korzystając z kredytów nie ryzykujemy aż tak wiele – zwłaszcza w sytuacji, kiedy posiadamy dochody na określonym poziomie, są to dochody stałe, a jednocześnie nie bierzemy kolejnego kredytu, dopóki poprzedni nie zostanie przez nas w pełni spłacony. Jednak czasami są w życiu takie sytuacje, że trzeba brać kolejne kredyty – czy to na realizacje kolejnych potrzeb finansowych, czy po prostu na spłatę zaciągniętych już kredytów, licząc na to, że w najbliższej przyszłości nasze dochody się zwiększą, co pozwoli nam na spłatę wszystkich zaciągniętych zobowiązań. Jednak w sytuacji, kiedy rzeczywiście nasze możliwości finansowe nie pozwalają na regularne spłacanie poszczególnych rat kredytów, warto jest rozważyć opcje skorzystania z tak zwanego kredytu konsolidacyjnego (zwanego również kredytem oddłużeniowym). Cała operacja polega na tym, że bierzemy w określonym banku kredyt o takiej wysokości, by spłacić wszystkie posiadane aktualnie zobowiązania wobec poszczególnych banków i zobowiązać jeden kredyt, w zmniejszonej racie.

Kredyt na dowód – uproszczone procedury

W ostatnim czasie dość często spotykamy się w środkach masowego przekazu – w telewizji, Internecie czy w prasie – z reklamami, które mówią o tym, że dany bank oferuje na przykład kredyt na dowód – coraz więcej banków korzysta z tej formy reklamy. Taki kredyt jest skierowany do osób, które potrzebują gotówki, chcą, aby w miarę szybko otrzymać kredyt, bez konieczności gromadzenia różnego rodzaju zaświadczeń czy zbieraniu dokumentów, wymaganych przy innych kredytach. Jednak kredyt na dowód nie jest dla każdego – trzeba spełnić na pewno kilka wymogów formalnych, chociaż nie są one dolegliwością dla potencjalnego kredytobiorcy, bowiem odbywają się niejako poza nim, a w systemie bankowym. Otóż podstawowym warunkiem jest posiadanie w ogóle historii kredytowej, a najlepsza opcja jest to, jeśli w danym banku, gdzie będziemy starali się o kredyt, mieliśmy już jakieś tego rodzaju produkty i wywiązywaliśmy się dobrze ze spłaty rat kredytu. Kolejna kwestia to historia kredytowa ułożona w ten sposób, że świadczy ona o naszej solidności, o naszej wypłacalności – jeśli bank, na podstawie danych uzyskanych z Biura Informacji Kredytowej uzna, że dotychczas nie sprawialiśmy kłopotów dla banków, wówczas nie będzie raczej problemów z uzyskaniem kredytu na dowód – czy to w formie kredytu gotówkowego, czy też kredytu ratalnego.

Kredyt w karcie – jak z niego korzystać

Na naszym rynku usług kredytowych banki mają bogatą ofertę, w sumie jest to polityka zrozumiała – im więcej dany bank oferuje możliwości skorzystania z kredytów, tym większe osiąga dochody, jeśli oczywiście przy przyznawaniu różnego rodzaju kredytów badana jest w sposób właściwy zdolność kredytowa poszczególnych wnioskodawców. Jednym z takich produktów jest kredyt w karcie – w praktyce wygląda ten produkt w ten sposób, że przy otrzymaniu karty kredytowej czy płatniczej możemy mieć przyznany kredyt w odpowiedniej kwocie – jest to swojego rodzaju debet, a więc możliwość zadłużenia się do danej wysokości. Najlepszym sposobem (oczywiście dla posiadacza karty najbardziej korzystnym) jest korzystanie z tego kredytu w taki sposób, że przy dokonywaniu zakupów płacimy za nie kartą, nie ma więc konieczności noszenia że sobą większych kwot pieniędzy, co jest że wszech miar bezpiecznym sposobem robienia zakupów. Później mamy określony czas na zwrócenie bankowi pożyczonych pieniędzy (jest to z reguły okres nieco mniejszy niż 2 miesiące) – jeśli zmieścimy się w tym terminie, bank nie naliczy nam żadnych odsetek, a więc jest to jakby kredyt bezkosztowy, jeżeli jednak przegapimy ten okres bez odsetek, bank za każdy dzień zwłoki naliczy nam odsetki, a te z reguły przy kartach kredytowych są relatywnie wysokie. Powinniśmy bezwzględnie unikać takich sytuacji, kiedy decydujemy się na wybranie pieniędzy z bankomatu z przyznanego w karcie limitu kredytowego.

Kredyt może być źródłem kłopotów!

Pusta lodówka, pusty portfel i puste konto bankowe – to bardzo smutne czynniki, które charakteryzują obecnie wiele polskich rodzin. Niestety, jest to coraz częstszy widok, gdyż wydatków jest niesamowicie wiele, a przychody nie są tak często widziane na koncie bankowym. Ktoś może stwierdzić, że oczywiście można wziąć kredyt. Tak, na swój sposób jest to rozwiązanie, ale co zrobić, gdy bierze się kolejne kredyty, a sytuacja zamiast poprawiać się, to jest coraz gorsza? Niestety, wzięcie kredytu bankowego może oznaczać, że życie danej rodziny poprawi się, ale tylko na kilka tygodni. Potem może być jeszcze gorzej, gdyż pieniądze zostaną wydane, a ratę kredytu trzeba będzie sumiennie spłacać. Wobec takiego rozwoju wypadków, z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że trzeba brać kredyt w sposób bardzo umiejętny i przemyślany. Jak widać, bardzo często zdarza się tak, że podjęcie złej decyzji może być tragiczne w skutkach. Kredyt gotówkowy jest dobry, ale tylko wtedy, gdy może pomóc na dłuższą metę i jest go z czego spłacać. Najgorszym bowiem rozwiązaniem jest branie kredytu, aby spłacić poprzedni. Wtedy jest zataczane błędne koło, które nigdy się nie kończy, a z każdym dniem i miesiącem sytuacja jest gorsza. Warto więc mieć to wszystko na uwadze przy podejmowaniu tak bardzo ważnych decyzji.

Warto wziąć kredyt na samochód!

Stary samochód powoli odmawia posłuszeństwa, a jego naprawa jest zwyczajnie w świecie nieopłacalna – to sytuacja typowo wzięta z życia, którą każdy zna doskonale. Kto bowiem nie narzekał na swój samochód i nie pragnął wsiąść do nowego, gdzie wszystko będzie sprawne? Z pewnością, istnieje wiele osób, które pragną porzucić starego grata i odczuwać komfort jazdy w nowym samochodzie. Niestety, kupno nowego samochodu nie jest procesem tak łatwym, jak wydaje się to w marzeniach. Zakup nowego i dobrego samochodu to przede wszystkim wysoki koszt, którego zazwyczaj nie da się zrealizować „lekką ręką”. Jednak, nie należy porzucać nadziei, gdyż istnieje coś takiego, jak kredyt na samochód. Gdy człowiek nie posiada dużej gotówki na nowy samochód, bank chętnie zapłaci za niego, pod warunkiem, że klient będzie regularnie spłacał raty. To chyba najbardziej istotny punkt tego przedsięwzięcia, gdyż miesięczna rata nie będzie obciążała w tak znaczącym stopniu budżetu domowego. Co najważniejsze, nie powinny być one specjalnie wysokie, gdyż taki kredyt może być nawet rozłożony na dziesięć lat. Jak widać, na podstawie przytoczonych przykładów można wysnuć jasny i klarowny wniosek, że spełnienie marzeń o nowym samochodzie może być jednak realne i prawdziwe. Warto więc przemyśleć to i skorzystać z usług banku!

Czym jest kredyt konsolidacyjny?

Każdy chyba lubi dzień w którym dostaje wypłatę lub emeryturę w postaci przelewu na konto. To zupełnie naturalny proces, gdyż ludzka natura znana jest z tego, że lubi moment, gdy jest obecny przypływ gotówki. Co jednak zrobić, gdy wypłata nie należy do tych największych, a trzeba zapłacić wiele rat i dodatkowo zakupić żywność? Cóż, taka sytuacja nie jest do pozazdroszczenia i z pewnością nie należy do tych korzystnych. Nie należy jednak się załamywać, gdyż z każdej sytuacji jest rozwiązanie. Identycznie jest w tym przypadku. Warto pomyśleć o czymś takim, jak kredyt konsolidacyjny. Kredyt konsolidacyjny to nic innego, jak pomocna dłoń z banku w stronę zadłużonego klienta. Wiele osób bowiem spłaca wiele różnorakich kredytów (kredyt na samochód, gotówkowy czy sprzęt elektroniczny na raty). Czasami można się w tym wszystkim pogubić i czasami ciężko zadecydować, którą ratę kredytu zapłacić najpierw. W przypadku kredytu konsolidacyjnego taki kłopot nie występuje, gdyż bank, który udzieli takiego kredytu, spłaca wszystkie inne. Co najważniejsze, potencjalny klient ma do płacenia tylko jedną ratę, właśnie tą w przypadku kredytu konsolidacyjnego. Jest to z pewnością wielka wygoda i komfort, który odbija się w pozytywny sposób na życiu człowieka. Warto przemyśleć takie rozwiązanie, gdyż jest ciekawe!

Kryzys światowych finansów

W ostatnich latach prowadzi się szeroko zakrojoną kampanię informacyjną, która ma na celu przede wszystkim uświadomienie ludziom, w jaki sposób doszło do kryzysu finansowego i jak wiele różnych podmiotów gospodarczych zawiniło na przestrzeni lat. Wyszczególnienie jednego odpowiedzialnego za upadek światowych rynków nie jest prostym zadaniem, jest niemożliwe. Głównie dlatego, że zarówno bankierzy, analitycy rynkowi, politycy, inwestorzy jak i zwykli indywidualni klienci – zawinili w mniejszym lub większym stopniu. Najpoważniejszym zagrożeniem dla ekonomii okazał się kryzys zadłużeniowy – stagnacja gospodarek i recesja wynikła bowiem dość bezpośrednio ze zbytniego apetytu na kredyty i pożyczki. Zarówno wielkie korporacje, całe państwa kapitalistyczne, jak i niewielkie gospodarstwa domowe, pożyczały pieniądze na potęgę zakładając, że w kilka lat uda się spłacić całe zobowiązanie a firma czy państwo do tego czasu rozwinie się o kilka do kilkunastu procent. W rzeczywistości jednak czynienie takich założeń na wiele lat w przyszłość okazuje się wielkim błędem – państwa nie są w stanie przewidzieć, czy za kilka miesięcy nie wzrośnie bezrobocie i nie spadnie konsumpcja wewnętrzna, czyniąc niemożliwym spłatę kredytów. Tak samo jak rodzina biorąca wielki kredyt hipoteczny nie może być pewna, że przez trzydzieści lat jego spłacania nic złego się nie stanie.

Przyczyny światowego kryzysu

Współczesne gospodarki bardzo mocno tracą w wyniku kryzysu finansowego, który rozpętał się kilka lat temu. Chociaż na początku najpoważniej ucierpiały banki i sektor nieruchomości w USA, z czasem okazało się, że inne gospodarki i regiony świata wcale nie są wolne od grzechów kapitalizmu. Najpoważniejszym problemem zarówno firm jak i całych gospodarek było przez dekady niewątpliwie zbyt ochocze zadłużanie się. Inwestorzy chętnie pożyczali pieniądze od banków, czując doskonałą koniunkturę na rynku nieruchomości – deweloperzy budowali jak szaleni, zarówno osiedla drogich apartamentów jak i domy na indywidualne zamówienie. Do czasu gdy klienci indywidualni otrzymywali kredyty hipoteczne bez względu na swoje realne możliwości finansowe – zyskiwała cała gospodarka, bogacili się inwestorzy i bankierzy, więc chętniej pompowali gotówkę w inne sektory. Niskie bezrobocie pozwalało spłacać kredyty tak długo, jak ludzie nie byli zbytnio nimi obciążeni, ale stopniowo wzrastająca recesja i stagnacja kluczowych ciężkich przemysłów przyczyniła się do niemal natychmiastowego wzrostu bankructw. W kłopoty z tygodnia na tydzień wpadały jednak nie tylko rodziny zbytnio obciążone kredytami, ale także średnie lokalne przedsiębiorstwa zatrudniające dziesiątki pracowników, a z czasem także notowane na giełdach korporacje.

Kapitał ważny na rynku

Dobry produkt to w dzisiejszych czasach połowa sukcesu, więc firmy mające innowacyjny towar na wiele miesięcy przed konkurencją rynkową starają się zrobić wszystko, aby ten produkt natychmiast wprowadzić do świadomości konsumentów. Często więc mimo dziesiątek alternatywnych marek, klienci pozostają przy tej, która jako pierwsza odniosła sukces. Firmy mające takie szanse muszą jednak przeważnie przestawić się z produkcji typowo lokalnej i nikłego eksportu na warunki, w których setki nowych hurtowni i sklepów zainteresowane są produktem i aby nie przegrać rynkowej walki trzeba ten towar błyskawicznie wysyłać wszędzie tam, gdzie jest popyt. Nie wszystkie firmy zaś mają na tyle nowoczesną linię produkcyjną czy odpowiednio przygotowane kadry, aby pozwolić sobie na taki biznesowy przeskok. W takich warunkach kredyty dla firm wydają się być jedynym racjonalnym sposobem pozyskiwania pieniędzy. Oczywiście problemu tego raczej nie mają duże firmy notowane na giełdzie, które nie potrzebują pomocy bankowej, aby uzyskać miliony na rozwój. Od tego są giełdowi inwestorzy, którzy bardzo chętnie sięgają do kieszeni głęboko, kiedy roztacza się przed nimi wizja szybkiego wzrostu wartości ich akcji. Mniejsze przedsiębiorstwa są jednak skazane na banki, które po analizie ksiąg i budżetu często chętnie udzielają takich kredytów na inwestycje i rozwój.

Pieniądze na rozwój firmy

Wprowadzanie kapitału na rynek to bardzo ważny element funkcjonowania każdego banku. Gdyby nie te instytucje w wielu regionach po dziś dzień po prostu brakowałoby pieniędzy na podstawowe inwestycje w infrastrukturę czy po prostu tworzenie nowych miejsc pracy. Przykładowo, gdy mała rozlewnia wina lokalnego zaczyna odczuwać wzrost zainteresowania swoim produktem, może pokusić się o pożyczkę i rozwinąć zarówno linię produkcyjną jak i swój marketing – także poprzez zatrudnienie nowych pracowników. Tak rozwijająca się firma w okresie wzrostów gospodarczych ma ogromne szanse na dokonanie prawdziwego skoku handlowego – z firmy operującej wyłącznie na lokalnym rynku, adresującej swoje produkty do ludzi zaznajomionych z jakością, na firmę reklamującą się i sprzedającą poza granicami regionu a później może nawet kraju. Aby jednak dokonać odpowiednich zmian technologicznych, zainwestować w nowoczesny transport i logistykę, wynająć czy wybudować własny magazyn i podnieść jakość kadr oraz zarządzania – trzeba nie tylko znać się na biznesowych modelach, przede wszystkim potrzebne są pieniądze. I banki od wielu lat robią wszystko, aby zapewniając sobie odpowiednią stopę zwrotu jednocześnie wspierać wszystkie te przejawy gospodarczości, które wskazują na wyjątkowo racjonalne podejście do biznesu i dobry produkt.

Sukces wielkich firm

Znaczenie współczesnego sektora bankowego dla niemal każdej dużej firmy a także gospodarstwa domowego jest ogromne. Trudno wyobrazić sobie przeobrażenie wielu przedsiębiorstw, gdyby nie pomoc banków inwestycyjnych. Te zazwyczaj ignorują potrzeby indywidualnych klientów, nastawiając się wyłącznie na współpracę z podmiotami gospodarczymi gwarantującymi zupełnie inne projekty i inny czas zwrotu inwestycji. Jeśli firma potrzebuje miliona złotych na unowocześnienie linii produkcyjnej, w efekcie czego zacznie przynosić dwukrotnie większe dochody – bank udzielający takiemu klientowi kredytu może liczyć na bezpieczny zwrot inwestycji wraz z oprocentowaniem i to w znacznie krótszym czasie, niż przykładowa rodzina zwraca kredyt hipoteczny. Nie dziwi więc, że w wielu krajach po dziś dzień wyraźny jest podział między bankami komercyjnymi adresującymi swoje produkty do zwykłych klientów i tymi, które współpracują tylko z firmami i inwestorami. Są jednak i takie kraje, w których grupy kapitałowe skupiają w swoich rękach zarówno banki komercyjne jak i inwestycyjne i starają się skutecznie sprzedawać zarówno pożyczki dla firm planujących ekspansję jak i rodzin potrzebujących pożyczki na budowę domu albo kupno większego i bezpieczniejszego samochodu. To i to jest inwestycją, która bankowi przynosi spore korzyści.

Budowanie silnej marki

W chwili obecnej bardzo wiele mówi się o kredytach i zagrożeniach, jakie te niosą dla niemal każdej współczesnej gospodarki. Powodem takich rozważań jest naturalnie kryzys finansowy, któremu można było w ogromnej mierze zapobiec, jeśli nierentowne gospodarki i przedsiębiorstwa byłyby o wiele bardziej wnikliwie analizowane, a udzielanie pożyczek zadłużonym podmiotom byłoby karalne. Naturalnie często korporacje celowo zmieniały swoje rozliczenia, manipulowały informacjami i kreatywnie księgowały pewne zadłużenia, by w innym miejscu wykazać je jako zysk – ale i to mogło mieć mniejszą skalę, gdyby odpowiednie instytucje wnikliwiej analizowały poczynania czołowych firm na rynku. Dzisiaj nie pozostaje nic innego, jak kształcić społeczeństwa, opinię publiczną i media w zakresie tego, jakie działania ekonomiczne są patologiczne i prowadzą do manipulacji na rynku. W efekcie coraz większa jest presja na polityków, by ci zadłużali gospodarkę tylko i wyłącznie wtedy, gdy mają ku temu odpowiednie przesłanki i wymaga tego sytuacja – nie dla zaspokojenia chwilowych populistycznych potrzeb obciążających budżet. Odpowiedzialni są jednak także i zwykli ludzie, którzy muszą natychmiast zmienić swoje podejście do łatwych i bardzo dostępnych kredytach, pożyczkach i debetach, branych zbyt lekką ręką.

Sukces za pożyczone pieniądze

Istnieje wiele sposobów na zbudowanie odpowiedniej pozycji swojej firmy. Naturalnie nie ma nic pewniejszego od umiejętnego budowania wartości dzięki dochodom – bez zadłużania się. W pewnym momencie jednak każda większa firma, mająca na swoim koncie sukcesy i perspektywy na podbicie kolejnych rynków czy podpisanie ważnych kontraktów, staje mur czy ściana, do pokonania której niezbędne są ogromne nakłady finansowe. Aby przejść na nowy poziom i poczuć inną jakość handlu czy zarządzania, trzeba niekiedy wziąć kredyt. Przez wiele lat istniała wyraźna granica pomiędzy bankami zajmującymi się kredytami inwestycyjnymi. Dokładna analiza budżetu i ksiąg dużego przedsiębiorstwa szykującego się do giełdowego debiutu wymaga kompletnie innej wiedzy i innego podejścia aniżeli analiza kredytowa zdolności przeciętnego gospodarstwa domowego. Banki skupiające się na współpracy z dużymi firmami mogły liczyć na kompletnie inną stopę zwrotu takiej pożyczki – skoro bank stawał się udziałowcem w inwestycji opiewającej na setki milionów, mógł liczyć na bardzo konkretny zysk. Firmy natomiast, ze względu na swój liczny majątek, stanowiły zawsze bardzo bezpiecznego partnera do zabawy w kredyty – nawet gdyby firmie nie udało się dokonać prawdziwej rewolucji i zwojować nowych rynków, bank miał z czego wyegzekwować swoje należności.